Facet narąbany w knajpie …
Facet narąbany w knajpie postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę do chatki Było późno więc chciał cichaczem wejść do domu żeby nie zbudzić żony Przed domem wsadził sobie ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach a że był tak nawalony to przed samym mieszkaniem potknął się i wypieprzył Rozbił flaszkę pokaleczył sobie tyłek więc szybko cichutko do domu i prosto na palcach do łazienki zrobić opatrunek żeby nie zakrwawić pościeli Ściągnął spodnie wypiął zakrwawiony tyłek w stronę lustra i robi opatrunek Zakłada plastry jeden drugi itd i położył się cichutko do łóżka Rano żona z mordą budzi go Ty chu pijaku pieprzony nie dosyć że przychodzisz nad ranem do domu pijany to jeszcze cala kołdra we krwi A już nie wiem do cholery na co te plastry na tym lustrze poprzyklejałeś

